Blog > Komentarze do wpisu
Megi

To taki ból, którego nie da się opisać, gdy tracisz istotę, która kochała Cię bezgranicznie i bezwarunkowo. Dlatego nie opiszę tego co teraz czuję. Po prostu cały czas mam wrażenie, że ona gdzieś tu jest, że mnie przywita, położy się obok i mocno wtuli. I tak bardzo nie wierzę w jej nieobecność, że mam ochotę pójść do mojego fioletowego pokoju i po raz kolejny sprawdzić, czy aby na pewno jej tam nie ma; wyjść na dwór i wołać ją aż do skutku. Bez skutku.

Tęsknię za Tobą...

 

 

;(

piątek, 28 października 2011, ona.movie
Komentarze
2011/10/28 22:04:38
Wiem, rozumiem, przechodziłam tak niedawno...:(
-
2011/10/29 12:18:18
Myślę, że chodzi o pieska. Serdecznie współczuję, ja wiem, co to znaczy. Ostatnio dwa lata temu, to przechodziłam, a jeszcze nie mogę zapomnieć. Dobrze jest ludziom niewrażliwym.
-
2011/10/29 12:20:50
Jeszcze dodam, że jednemu nie mogę się nadziwić - temu, jak zwierzęta dzielnie odchodzą.